niedziela, 30 września 2012

2 okazje

Nie często się zdarza aby dwa wyjątkowe wydarzenia miały miejsce jednocześnie. A mianowicie ślub kościelny i chrzciny na jednej mszy, pierwszy raz uczestniczyłam w czymś takim. W związku z powyższym przygotowałam kartkę na ślub, oraz pudełko na prezent chrzcinowy. Zostałam poproszona na matkę chrzestną więc pomyślałam sobie, że przygotuję wyjątkowy tort dla tej małej istotki - i tak powstał mój pierwszy tort w stylu angielskim.
Do kartki wykorzystałam moje ulubione scrapki z Wycinanki.net oraz papier heyda.


Zawsze intryguje mnie wnętrze kartki, jest to przekaz od bliskich nam osób. Dlatego zawsze indywidualnie dobieram życzenia do sytuacji.
Do pudełka wykorzystałam papiery scrapbookingowe oraz ramki z wycinanki.net


Tort niestety nie ma pięknej sesji fotograficznej, skończyłam go po północy a w sobotę nie miałam już czasu na aranżację, przecież musiałam się zrobić na bóstwo ;-)




Chciałam aby był wyjątkowy i dlatego wybrałam skrzydła jako motyw przewodni - opiekuńczego anioła -teraz pod swoimi skrzydłami mam kolejną osóbkę oraz dziewczęce motylki , 

Wszystko zrobiłam sama oprócz figurki dzidziusia, taka zdolna to nie jestem (zapewne Ulla poradziłaby sobie z taką figurką bez problemu). Oczywiście wszystko jest jadalne, masy cukrowej.


czwartek, 30 sierpnia 2012

Zapach lata.....

Aż trudno uwierzyć, że lato dobiega końca. Mimo, iż nie jest to moja ulubiona pora roku są pewne jej zalety, np. powalający zapach lawendy w ciepły wieczór, czy smak zimnego arbuza.  Mimo, że nie udało mi się stworzyć nic nowego, mimo, że moja sytuacja zawodowa nie jest najlepsza miło będę wspominać ten okres. Ale szczerze cieszę się z nadchodzącej zimy, tak tak to moja ukochana pora roku. Już nie mogę doczekać się szelestu śniegu pod nogami, pięknie ośnieżonych drzew skąpanych w porannym słońcu.
A tak umilałam sobie dwa ostatnie miesiące.....
Domowa pizza z szynką schwarzwaldzką lub parmeńską, do tego suszone pomidory z toskanii, świeżutka mozzarella i bazylia.


Robi się ją dosłownie w 30 min, ale jeszcze szybciej zjada tak więc nie mam fotki już gotowej ;-)
                                                                                    *
Uwielbiam też arbuza, ale koniecznie zimnego prosto z lodówki. Do tego dojrzały banan i borówki i powstaje fantastyczna owocowa sałatka.
                                                                                    *
Rozkwitł też po raz 3 w tym roku mój ulubiony storczyk, który kwitnie namiętnie przez cały rok




Jak już jestem w temacie kwiatowym zaprezentuje wrzos, który posadziłam wczoraj, tak dla równowagi lawendowej.
Natomiast suszki lawendowe czekają na zapakowanie do torebek zapachowych, za które oczywiście nie  mogę się zabrać.


 wolę wziąć mojego synka na plac niż dłubać coś w domu, po pracy też jestem padnięta a mam masę obowiązków w domu jak to matka Polka. Ale zbieram materiały i oczywiście pomysły w głowie aby mięc co robić w zimowe wieczory.
W tle mój nowy nabytek malusi moździerz zakupiony w genialnym sklepie typu indyjskiego na deptaku za jedyne 14,99.
*
A teraz nieskromnie pochwalę się prezentem na 5 rocznicę ślubu 


Pozdrawiam serdecznie.



niedziela, 5 sierpnia 2012

Babcine szpargały

Odwiedziłam dziś moja kochaną bunię, która z natury jest "chomikiem". Zawsze u niej można znaleść to czego się potrzebuję, tak więc w "spadku" dostałam drewniane szpulki, które mają chyba z 50 lat, ozdobne taśmy, zamki oraz cały worek nici. Biorąc  pod uwagę, iż śp. dziadek był krawcem, wiem, że dostanę jeszcze kilka innym cudownych rzeczy. Ze względu na to, iż z wnucząt ja mam sentyment do staroci i uwielbiam słuchać, od zawsze babcia raczyła mnie opowieściami, a to o starym serwisie kawowym w delikatne róże, który babcia dostała w prezencie ślubnym od swojej mamy ( tak jak ja mój), o pięknym kryształowych talerzykach deserowych w szronione aniołki, które są w kredensie odkąd pamiętam, jak to dziadzia  z anglii w czasie wojny w cholewce buta przesyłał pieniądze i mnóstwo innych. Uwielbiam zapach pokoju, który babcia nazywa "stołowym", w którym pachnie wykrochmalonymi obrusami, a w kredensiku chyboczą się zabytkowe kieliszki. Mam mnóstwo cudownych wspomnień z tym domem i babci ogrodem.





sobota, 28 lipca 2012

Pierwszy pokaz mody w Fabrycemodyiurody

Miałam dziś cudowny dzień, dzień wolny od moim facecików, z wizytą u fryzjera, buszowaniem po sklepach oraz z pierwszym pokazem mody w moim życiu. Mało tego, pokazu zorganizowanego przez Fabrykę Mody, czyli moją siostrę więc widziałam to wszystko od "kuchni". Żeby tego było mało, miałam w nim swój udział, spokojnie nie jako modelka ;-), a konferansjerka, tak tak. Miałam okropną tremę, zresztą nie ma się co dziwić jak obiektyw kamery celuje prosto w ciebie, ale myślę, że podołałam powierzonej mi roli. Przeżycie niesamowite, taki mały wielki świat zagościł na Św. Marcinie dzięki ON TV, miesięczniku filantrop oaz obecnym blogerkom. A wszystko dzięki cudownym kobietom dla kobiet. FUndacji Pomocna mama, wizażystce, fryzjerce, pasjonatkom wyrobów handmade LUMINA, kawiarni DADA serwującej najlepsze muffiny oraz fantastycznym dziewczynom, które znalazły tyle wiary w sobie aby wyjść na wybieg. Ojjjj nie zapomnę  tego do końca życia.









A tu reportaż z pokazu, który ukazał się w tv w ostatnią środę 

wtorek, 17 lipca 2012

CANDY w lawendowo.com oraz artnova

Artnowa24 ogłasza candy, do wygrania piękny stołeczek

oraz w lawendowo.com wieszaczki i szpulki

poniedziałek, 16 lipca 2012

kartka urodzinowa ;-0

Kartka urodzinowa zrobiona na "szybko" dla wyjątkowej osoby

Udało mi się również skończyć pudełko na bobinki


 Niestety nie mam zbyt dużo czasu na robienie czegokolwiek i jak zwykle mnóstwo rzeczy leży odłogiem. Wróciłam do pracy po urlopie wychowawczym i co? Dostałam wypowiedzenie ;-( matka polka wraca do pracy achhhhhhhhhh.


poniedziałek, 2 lipca 2012

Bobinki

W końcu znalazłam chwilę czasu aby zabrać się za moje prace. W końcu dokończyłam bobinki i moje pasmanteryjne przydasie mają swoje miejsce. Pudełko jeszcze nie dokończone, ale zrobię to na dniach.
                                                                                                                                                     











Mam też uszyte pierwsze "korpusiki" do manekinów. Podstawy będą zrobione ze starego wieszaka z pralni oraz świecznika zakupionego w klamociarni za 1 zł. W następnym poście będą już gotowe.


Nie mam pomysłu na wykończenie pudełka, które chce mieć w łazience, dopasowałam tylko grafike na wierzchu.

Bardzo nie lubię mieć pozaczynanych i nie skończonych rzeczy, a tak to się ostatnio dzieje. Tyle pomysłów, inspiracji a czasu brak na ich wykonanie.