Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decoupage. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 marca 2013

Wiosenne drzewka i pisanki schabby chic

Witajcie,
dawno mnie tu nie było, niestety moje dziecko przechodzi z jednej choroby w drugą. Byłam też zajęta robieniem zaproszeń ślubnych dla mojej siostry i opracowywaniu rzeczy potrzebnych do dekoracji ślubnych.
Gdzieś wypatrzyłam mini drzewka zrobione z serwetek tak mi się spodobały,że postanowiłam je zrobić. Serwetki i doniczkę w domu miałam, pień to kijek od storczyka. Na styropianową kulkę ponabijałam kwiaty z serwetek, doniczkę zalałam gipsem. Zajęło mi to 2 godziny.


Chciałam też zrobić pisanki z jajek, które kiedyś znalazłam w śmietniku, ale nie chciałam żadnych kolorowych, kwiatów, kurczaków. Chciałam eleganckie i nie powtarzalne, także mam jajka z cameą, baletnicę, manekin i inne. Wykończone tasiemkami i linerem do decoupagu i cudownym preparatem szkłącym, który naprawdę daje niesamowity efekt szkła. Lakier może się schować. Oczywiście nie malowałam całych jajek, tylko grafiki, te np są zostawione w stanie 'surowym"




 



W międzyczasie zrobiłam też zielone drzewko, żeby troszkę wiosnę przypomniało. Tu zwykłą doniczkę (miałam od hiacynta) pomalowałam na biało, nakleiłam grafikę, zalałam gipsem i voila.


Życzę Wam spokojnych i radosnych świąt.


środa, 21 listopada 2012

Zaległości

Obiecałam sobie, że za nim wezmę się za nowe rzeczy skończę te, które zaczęłam jakiś czas temu.  I słowa dotrzymuję. Uszyłam manekiny, saszetki, pokrowiec na maszynę. Dokończyłam też łazienkowe pudełko na akcesoria, które często się używa a ja nie lubię jak są na wierzchu a za to lubię mieć je pod ręką - mowa o wkładkach. Pudełko po butach okleiłam gazą, nie wiem czy  próbowałyście kiedyś tą metodą ozdabiać, daje fajny efekt jakby było zrobione z tkaniny. Nadrukowałam grafikę na serwetkę, do tego liner do zawijasków i pasta strukturalna do zrobienia ornamentów. I wyszło takie o to coś.





Całość polakierowałam, wilgoć mu nie straszna.
Tak więc do zrobienia zostały mi tylko 2 rzeczy z zaległości.
Zrobiłam sobie magnesiki śnieżynki, bo ja magnesiki uwielbiam i zawsze gdy jestem we FLO wypatruje coś ciekawego.







Śnieżynki białe kupiłam, nakleiłam na czerwony filc, nakleiłam na magnesy i gotowe. Fajnie wyglądają nie tylko na lodówce
A do FLO musze się udać bo w ofercie mają ozdoby na choinkę w kształcie mufinki, którą dla mnie jest Must have. Widziałam też na blogach cudownych dziewczyn igielniki w kształcie cupcakes, cuda.
Poczyniłam też pierwsze przygotowania do świąt, a więc ciasto na piernik gotowe, pomarańcze już się suszą na choinkę.
Buziaki


poniedziałek, 2 lipca 2012

Bobinki

W końcu znalazłam chwilę czasu aby zabrać się za moje prace. W końcu dokończyłam bobinki i moje pasmanteryjne przydasie mają swoje miejsce. Pudełko jeszcze nie dokończone, ale zrobię to na dniach.
                                                                                                                                                     











Mam też uszyte pierwsze "korpusiki" do manekinów. Podstawy będą zrobione ze starego wieszaka z pralni oraz świecznika zakupionego w klamociarni za 1 zł. W następnym poście będą już gotowe.


Nie mam pomysłu na wykończenie pudełka, które chce mieć w łazience, dopasowałam tylko grafike na wierzchu.

Bardzo nie lubię mieć pozaczynanych i nie skończonych rzeczy, a tak to się ostatnio dzieje. Tyle pomysłów, inspiracji a czasu brak na ich wykonanie.



wtorek, 5 czerwca 2012

Przedstawiam się ;-) Długi wpis dla wytrwałych

Po żmudnym dopasowaniu wyglądu bloga do moich potrzeb piszę do Was pierwsze słowa. Już od paru lat interesują mnie różne techniki takie jak decoupage, scrapbooking a zaczęło się od ulotki znalezionej na wycieraczce o kursie decupage dla początkujących. Okazało się, że za rogiem w maleńkiej uliczce znajduje się mały sklepik -pracownia z fantastycznymi paniami, które wprowadziły mnie w ten cudowny świat i pokazały podstawowe zagadnienia i tak powstał o to mój pierwszy wieszak. Od tamtego czasu powstawały różne świeczniki, tace, podstawki ale z braku czasu i z jego biegiem zaniedbałam to. Proza życia codziennego i zawirowania w życiu prywatnym pozbawiła mnie przyjemności "wyróbkarstwa" czego bardzo żałuję, ponieważ mogłam sobie ten czas umilić a zapomniałam jakie to cudowne. Ponad rok temu urodziłam synka, więc naturalne stało się poświęcanie całej swej uwagi tej małej istotce. Aż tu nagle pewnego pięknego dnia przez przypadek natrafiłam na cudownego bloga Ateny dzięki, któremu wróciły do mnie moje pasje za co Ateno bardzo Ci dziękuje! Zabrałam się zaraz za stworzenie czegoś nowego. A że nie miałam wiele akcesoriów (mimo wszystko po tak długim czasie coś tam zawsze się znajdzie) stworzyłam ozdobne puszki. Powstały one z puszek po ciasteczkach ;-)


Grafika z bloga Malowany kokon 

Jak już zaczęłam zagłębiać się na nowo w decu i scrap tematy okazało się, że mam wiele do nadrobienia. Przez czas mojej "nieobecności" techniki tak ewoluowały, że musiałam na nowo wsiąknąć w to wszytko. Zaczęłam wygrzebywać wiedzę z internetu, śledzić Wasze blogi, dzięki którym sporo się dowiedziałam. Zapragnęłam mieć wszystkie nowości typu media, ozdoby ale potrzeba matką wynalazków. Tak więc wypróbowuje domowe sposoby z wielu forów i rzeczywiście się sprawdzają.
Tym sposobem powstały moje doniczki, w których zasadziłam obłędnie pachnącą lawende.




Kwiatki lekko przywiędnięte ze względu na wysoką temperaturę.
Mam wiele pomysłów, które chce zrealizować i mam nadzieję, że mi się to uda. W lipcu wracam do pracy po długiej przerwie prawie 2 letniej, więc mam lekką tremę. Liczę też, że mój mały Marco da mamusi troszkę wolnego;-)
Mam nadzieję, że was nie zanudziłam, ściskam Anja